„Indian Creek (ang.) — Indiański Potok.
pierwsze godziny mogło się wydawać, iż słuszność jest po stronie Karola. Posuwali się bowiem wśród łąk, gdzie rosły kępy krzewów, a wóz żłobił głębokie koleiny w wilgotnej glebie. Lecz rychło ujrzeli znowu piaszczyste osypiska, na których rosły już tylko kaktusy. Potężne głazy dziwacznych kształtów sterczały tu i tam, zieleń znikła, ziemia przybrała znowu ciemnobrązową barwę. Jechali wzdłuż widocznych śladów, szlak był przetarty, a więc droga właściwa. Tak posuwając się dotarli do szerojkiego rozlewiska rzeki. Na przeciwległym, wyższym brzegu .ujrzeli budynek podobny do kwadratowego pudła. Ten widomy znak życia ucieszył wszystkich, jeszcze bardziej uradował widok wozu, wokół którego krzątała się gromadka ludzi. Rzekę przebyli bez trudu, tak była płytka.
— Hej! — zawołał Samuel, zatrzymawszy muły i zeskoczywszy z kozła. — Co to za woda
— Cheyenne! — odkrzyknął jakiś dryblas i zaraz zbliżył się, ciekawy nowo przybyłych. — Nie mieliście jakich trudności — zagadnął.
— Trudności — powtórzył Karol. — A pewnie, były. Koło się złamało.
Dryblas machnął pogardliwie ręką
— Nie to mam na myśli. Spotkaliście Indian
— Nie spotkaliśmy nikogo — odparł Samuel. — Na nasze nieszczęście, bo trochę pobłądziliśmy...“(5)


Perfumy Lacoste |Buty damskie |meble wypoczynkowe