koniecpol |fundusze VC |biuro podróży
tanio.wydarzenia4us.com

„Obsesyjnie analizował życic Josifa Wissarionowicza. Twierdził, iż był rodzinnie obciążony złem. Dlatego od młodości po wiek dojrzały pozostawiał za sobą „zatrutą przestrzeń", jak to Wano określa. Nienawidził ojca już jako dzieciak i w tej negacji piął się ku górze, chcąc udowodnić, że go przewyższy we wszystkim co niskie, podłe, cyniczne. Zło Wissariona było na miarę goryjską, czy nawet tyfiiską. Syn od wczesnej młodości miał ambicję miażdżenia świata zastanego i budowy nowej rzeczywistości według własnej wizji w kolorze czarnobiałym.
Oskarżenia te dziadek długo w sobie nosił, trawił je latami i kiedy wyrzucał z siebie inwektywę za inwektywą, tracił poczucie sensu i poza wrogością nie mogłem się dopatrzeć żadnych racji.
Dziadek w swoich atakach wydawał mi się głupi i mały. Stalin był wielki. Miałem wrażenie, iż Wano nie sięga nawet podeszwy buta Josifa Wissarionowicza. Ostentacyjnie zatykałem sobie dłońmi uszy i zamykałem oczy. „Młody czekisto, prawdy się boisz! Masz tutaj dowody jego przestępstw", to mówiąc podsuwał mi grubą tekę pełną gazet i wycinków. Wszystkie dotyczyły procesów z lal trzydziestych. Komentując sprawy, dziadek ubliżył nie tym, którzy byli sądzeni, ale mojemu Stalinowi, ojcu nas wszystkich.“(11)


www.aranzacja.dowolna.com |odzież dziecięca hurt |hurtownia kosmetyczna